Vanessa-Mae Online
biografia
wieści
dyskografia
artykuły
koncerty
multimedia
linki
irc
kontakt

Vanessa-Mae - Wielki mały wulkan

POPCORN: Jaka jest Twoja płyta?

Vanessa: Jest po prostu klasyczna i bardzo się różni od poprzedniej, bardzo popowej "The Violin Player". Nagrywając nowy album, chciałam wrócić do mojego wykształcenia, czyli moich klasycznych korzeni.

POPCORN: A jak przyjmują nową płytę Twoi fani?

Vanessa: Dałam wiele koncertów i wydaje mi się, że moja nowa muzyka podoba się im. Być może, kiedy słyszeli po raz pierwszy te nagrania np. w radiu, mogli być odrobinę zdziwieni. Ale przychodzą na koncerty i doskonale się bawią. Ten nowy album pokazuje mnie z tej drugiej, bardziej poważnej strony...

POPCORN: No właśnie. Wśród "poważnych krytyków" panuje jednak przekonanie, że to co robisz jest sprzeniewierzeniem się zasadom muzyki klasycznej...

Vanessa: Jeśli chodzi o krytyków, to szczerze im współczuję. Zawsze sobie myślałam, że to musi być bardzo stresujące być krytykiem. Ciągle trzeba coś oceniać i być ocenianym za swoje oceny...

POPCORN: Liczą się zatem tylko słuchacze?

Vanessa: Tak. Myślę, że najistotniejszą rzeczą jest opinia zwykłych ludzi. Jeśli ciebie słuchają, to znaczy że jesteś dobry. Gram tylko dla nich!

POPCORN: Grasz na elektrycznych i klasycznych skrzypcach. Jaka jest między nimi różnica i które wolisz?

Vanessa: Lubię oba moje instrumenty. Oczywiście jest wielka różnica pomiędzy instrumentem elektrycznym a akustycznym. Elektryczne nadają się do muzyki rockowej, popowej - takiej, gdzie jest potrzebny odjazd i dużo energii. Akustyczne skrzypce są natomiast jak żywa istota; niemal każdego dnia brzmią inaczej...

POPCORN: Wiele podróżujesz; czy masz jakieś ulubione miejsca i kraje?

Vanessa: Miejsca nie są ważne. Ludzie są ważni. Jeżeli spotykam osoby, które mnie darzą sympatią, czuję się w danym miejscu świetnie, bez względu na to, gdzie to jest. Podoba mi się Daleki Wschód; lubię muzykę i klimaty z Ameryki Południowej. Szczególnie lubię Polskę - właśnie ze względu na ludzi i ich stosunek do mojej muzyki!

POPCORN: Stale jesteś zapracowana. Koncertujesz, nagrywasz. Powiedz, jak odpoczywasz i skąd bierzesz tyle siły, tyle wulkanicznej wręcz energii?

Vanessa: Może nie uwierzysz, ale największym dla mnie ukojeniem nawet po najcięższym dniu pracy jest...muzyka. A energia...pochodzi z robienia tego, co lubię i...dobrego odżywiania.

POPCORN: Co najbardziej lubisz jeść?

Vanessa: W zasadzie lubię wszystko. Np. bardzo mi smakują...polskie kotlety schabowe!

Vanessa-Mae

Ma dopiero 18 lat, ale podbiła już swym graniem na skrzypcach cały świat. Teraz promuje swą najnowszą płytę "The Classical Album 1" i właśnie z tym krążkiem pod pachą po raz wtóry przybyła do Polski. Spotkaliśmy się z przecudnej urody Vanessą Mae, gdyż o niej mowa, nazajutrz po jej warszawskim występie. Powitała nas pięknym uśmiechem i tak już zostało. Przed każdą odpowiedzią na nasze pytania najpierw się uśmiechała...

"POPCORN" - Luty 1997.

© Vanessa-Mae Online team <webmaster@vanessamaeonline.com> Wszelkie prawa zastrzeżone.
URL tej strony: http://www.vanessamaeonline.com/articles/popcorn.html